Męskie ego?

fashion-1853294_1920

Najlepsze scenariusze pisze życie. To taki banał, ale jakże trafny. Dlatego w dzisiejszym wpisie posłużę się przykładem z życia wziętym. Moja bliska koleżanka często chodzi na randki i dzieli się ze mną „wrażeniami”. Bardzo lubię te nasze rozmowy, ponieważ można bardzo wiele dowiedzieć się o ludzkich, w tym wypadku męskich, zachowaniach. Często są one zabawne, czasem po prostu miłe, a nieraz zaskakujące. Czasem z niedowierzaniem słucham tych historii i czekam z niecierpliwością na następne. Bardzo chcę żeby moja koleżanka znalazła kogoś odpowiedniego, kogoś, kto będzie na nią zasługiwał, z kim będzie szczęśliwa. Ale dopóki poszukuje, to zgodnie uznałyśmy, że te „wpadki” na randkach, mogą przyczynić się chociaż do naszego śmiechu. Bo co tu się załamywać? Lepiej się pośmiać i ruszyć dalej :)

Zacznę od tego, że te spotkania są z osobami z różnych środowisk, poznane w różny sposób, naprawdę randomowe znajomości. Nie ma jakiegoś „klucza”, po prostu jeżeli ktoś wydaje się być w jakiś sposób interesujący postanawia się z nim spotkać. No i słusznie! Sama ją do tego zachęcam :) Wiadomo, że takie spotkania nie są zobowiązujące, po dwóch czy trzech spotkaniach, nie trzeba się z niczym deklarować. Jest to według mnie oczywiste… no ale chyba nie dla każdego. To jest jedna z tych sytuacji, która mnie zaskoczyła. Jeden z facetów, z którymi spotykała się moja koleżanka na spotkaniach zachowywał się normalnie, miło i sympatycznie. Po prostu w porządku, co więcej, wyraźnie mogła zauważyć, że jest nią zainteresowany w jednoznaczny sposób. W jakimś stopniu dawał odczuć, że ją adoruje. Jednak gdy mieli okazję wymienić kilka wiadomości po spotkaniu, on stanowczo zaznaczył, że to koleżeńska znajomość. WTF? Czy my jesteśmy w podstawówce? Może jacyś starzy nie jesteśmy, ale czasy szkolne już jakiś czas temu się skończyły i takie wiadomości są trochę odstraszające. Nikt nikomu nie każe niczego definiować, po raptem trzech spotkaniach na krzyż. Raczej nie ma mowy o decydowaniu o tym jak ta znajomość ma się potoczyć (no chyba, że kogoś uderzył grom z jasnego nieba i się zakochał od pierwszego wejrzenia- ale to się chyba rzadko zdarza). Śmiać mi się chcę gdy słyszę, że jakiś facet mówi coś podobnego. To brzmi jak: „będziesz ze mną chodzić”? Kto pyta o coś takiego? Chyba 14-latki :)

Rozbawiło mnie to jednak z jeszcze jednego powodu. Uważam, że taki facet próbuje się zabezpieczyć. Nie chce by jego męskie ego ucierpiało. Boi się jakiegoś odrzucenia i w obawie przed tzw. „koszem” woli palnąć coś takiego, żeby tylko wyszło na jego. Że niby on rozdaje karty… Drodzy Panowie, teraz rada dla was: jeśli chcecie „rozdawać karty” to róbcie to umiejętnie, proszę. :) A mówiąc bardziej poważnie, faceci robiąc coś takiego, dają do zrozumienia, że mają niskie poczucie własnej wartości. Pokazują, że są mało pewni siebie, a to raczej nie pomaga. Męskość to m.in. pewność siebie. Chcąc zapewnić bezpieczeństwo swej kobiecie, trzeba być pewnym siebie. Panowie, pamiętajcie o tym!

Szacunek przez wielkie S.

portrait-1754894_1920

Często kobiety mówią „faceci to świnie”. No i być może to prawda, nie wiem, nie oceniam. Na szczęście ja żadnej takiej „świni” nigdy nie spotkałam. Może warto, więc zastanowić się czemu takie opinie są popularne wśród kobiet. Kobiety oburzają się, że mężczyźni zachowują się lekceważąco wobec nich, nie mają szacunku. W pewnym stopniu można uznać, że to kwestia wychowania. Tylko, że z drugiej strony na szacunek trzeba sobie zasłużyć…

Osoba z mojego bliskiego otoczenia często korzysta z różnych form poznawania nowych ludzi, jedną z nich jest korzystanie z aplikacji Tinder. Kto korzystał ten wie, że często zdarza się niektórym mężczyznom (bo mam te informacje od kobiety) zaczynać rozmowę od zaproszenia do łóżka (w mniej lub bardziej wulgarny sposób). Osoba, która mi to opowiadała była tym oburzona, dziwiła się jak do tego doszło, żeby w taki sposób rozpoczynać rozmowę. Ja też się temu dziwię, ale zaczynam myśleć, że może to zuchwalstwo wynika z czyjejś aprobaty? Może jeśli kobiety nie pozwalałyby na tak wiele w dzisiejszych czasach, to i panowie by sobie nie folgowali w zachowaniu. Dlaczego tak uważam? Bo również słyszałam od niektórych mężczyzn, że mieli takie propozycje „nie do odrzucenia” od kobiet. Od razu zaznaczę, że nikogo nie usprawiedliwiam, uważam, że porządny mężczyzna, niezależnie od okoliczności, nie będzie „korzystał z okazji”. Jednak spora część Panów woli skorzystać… niestety. Tylko nie traktują wtedy kobiety poważnie, a raczej jak jednorazową „sprawę”. No cóż takim Panom trochę współczuje, bo mam wrażenie, że chcą chyba podbudować swoje ego, ale to może kwestia na inny wpis (bo mógłby być długi :) ).

Wobec powyższego zalecam skromność nie tylko w ubiorze, ale również w dopuszczaniu mężczyzny do siebie. Uwierzcie mi, że naprawdę można na tym wygrać! Ja jestem kobietą, ale zapewniam, że mężczyźni podzielają ten pogląd. Jakiś czas temu wpadłam na bloga „Świat oczami faceta” i przeczytałam wpis dotyczący spraw intymnych między kobietą a mężczyzną. Wrzucam link, abyście miały odniesienie do męskiego punktu widzenia na ten temat.

A wnioski, inteligentne Panie, wysuwamy same! :)

Pewność siebie jest sexy!

woman-1585593_1920

To prawda, że mężczyzna chce zapewnić swojej kobiecie bezpieczeństwo, opiekować się nią (kruchą istotą) ale to nie znaczy, że nie lubi gdy jest pewna siebie. Pewność siebie jest sexy! I nie chodzi o jakąś bezczelność, a pewność swojej inteligencji i wszelkich walorów. Pomimo stereotypu, że mężczyźni „boją się” inteligentnych kobiet, wydaje mi się, że wartościowy mężczyzna, który sam zna swoją wartość chętnie będzie obcował z kobietą na swoim poziomie.

Jak taka pewność siebie ma wyglądać. Nie bezczelnie, a subtelnie. Kobieta, która charakteryzuje się pewnością siebie zna swoją wartość. Wie, że jest atrakcyjna, inteligentna, ma swoje zainteresowania i można z nią porozmawiać na wiele tematów. Nie boi się też wypowiadać swoich poglądów, czy mieć odmienne zdanie od rozmówcy. Jednym słowem to osoba z charakterem.

Moja opinia na temat pewności siebie i jej wpływu na postrzeganie kobiet przez mężczyzn, opiera się na takim stwierdzeniu, usłyszanym od wielu mężczyzn. Dlaczego mężczyźni (Ci prawdziwi, męscy) uważają, że pewność siebie jest sexy? Bo nikt nie lubi słuchać jęczenia „jestem za gruba, źle wyglądam”. Po co mówić takie rzeczy? Chcesz takimi słowami dać facetowi do zrozumienia, że źle wybrał? Chyba nie… Skoro on widzi w Tobie wiele zalet, to na pewno je masz! Warto, więc zdawać sobie z tego sprawę i okazywać tą pewność siebie. I nie mam tutaj na myśli zadzierania nosa i grania księżniczki pt. „jestem najwspanialsza”, a pewność w zachowaniu, wyrażaniu siebie. Faceci lubią konkrety, chcą widzieć i podziwiać, więc warto dać im tę szansę.

No matter what!

time-425818_1920

Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółką na temat trwałości niektórych związków. Nie trudno zauważyć w dzisiejszej rzeczywistości, że ludzie bardzo często się rozstają już po kilku latach małżeństwa. Najbardziej powszechnym przykładem tego zjawiska są pary aktorskie. Są nam najbardziej znane, bo można o tym przeczytać w gazetach czy Internecie. Nierzadko słyszy się o kolejnym rozwodzie jakiegoś celebryty lub o kolejnym ślubie. Trochę uderzył nas absurd tych sytuacji, bo wygląda na to, że wystarczy małe niepowodzenie, a ludzie chcą się rozstać. Jest to tym bardziej przykre, bo często Ci sławni ludzie są autorytetem dla młodych osób (Boże uchowaj od takich „autorytetów”). Oczywiście każdy ma swój rozum, ale nastolatki w wieku dojrzewania, które są „zakochane” w swoim idolu, przyjmują niemal z nabożeństwem wszystkie jego poczynania. A skoro „mój ukochany idol” przedstawia pewne postawy to znaczy, że wszystko w porządku, że to naturalne, że ja też tak mogę. No możesz… tylko czy to rozsądne? Czy przyniesie Ci to jakieś korzyści…?

W życiu bywa różnie i rozumiem też, że bywają sytuacje, które powodują, że ludzie się rozstają. Ale według mnie muszą to być naprawdę istotne powody, a nie błahostki (jak czasem może się wydawać). Chociaż jak mówią słowa przysięgi, powinniśmy zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Składając przysięgę małżeńską musimy brać odpowiedzialność za nasze słowa. Dlatego warto poważnie się zastanowić nad decyzją o zawarciu związku małżeńskiego.

To co uderzyło najbardziej moją przyjaciółkę, to fakt, że skoro ktoś bierze trzeci już ślub to znaczy, że łatwo mu to przychodzi. I z czego to wynika? Powodów jest kilka. Przede wszystkim wpływ na to ma zmiana obyczajowości. Ludzie młodzi prą do przodu i w tym owczym pędzie wydawać się może, że zatracili pewne wartości. Obecnie dominuje tzw. pokolenie Y, czyli osoby urodzone w przedziale lat 1980-2000. Pokolenie to uznawane jest za generację zuchwałą i otwartą na nowe wyzwania . Ich komfort jest dla nich najważniejszy, stawiają go ponad wszystko. Takie „priorytety” sprawiają, że gdy tylko sytuacja staje się „niewygodna”, nie pozostaje nic innego jak uwolnić się z niej. W obliczu tych zmian zjawisko rozwodów wydaje się być zrozumiałe. Chociaż do rozwodów dochodzi nie tylko wśród tego pokolenia, obserwacje takiego trendu mogą wskazywać na przejęcie pewnych cech przez młodsze pokolenie.

W Internecie migną gdzieś czasem obrazki starszej pary małżeńskiej, która trzyma się za ręce. Podpisane są w sposób mówiący, o tym że to wspaniałe. Napawa to optymizmem i nadzieją oraz wzbudza wzruszenie u wielu ludzi. Podejrzewam więc, że każdy marzy o takiej miłości, by spotkać osobę, z którą będzie do końca życia. Nic innego mi nie pozostaje jak wszystkim tego życzyć.

Kobieta z klasą

jewelry-1843769_1920

Słowo kobieta powinno kojarzyć się z klasą. Kobieta z klasą to dzisiaj towar deficytowy, więc tym bardziej pożądany. Jeżeli chcesz, aby mężczyzna traktował Cię poważnie, powinnaś wyróżniać się klasą, której tak często brakuje dzisiejszym kobietom. Wyobraź sobie jakiego faceta chciałabyś przedstawić swoim bliskim, przyjaciołom? Z pewnością takiego, który jest kulturalny, ma jakieś zainteresowania i coś do powiedzenia. Czy teraz nie dziwisz się, że on czegoś podobnego oczekuje od swojej wybranki? Jest to naturalne, że porządny mężczyzna (bo zakładam, że inni Cię nie interesują) chciałby, aby jego panterka, czy przyszła żona była osobą na poziomie, wyróżniającą się wśród tłumu.

Kobieta z klasą kojarzyć się może z osobą wykształconą, posiadającą dużą wiedzę w wielu dziedzinach. Często tak bywa, jednak nie jest to wyznacznikiem klasy. Kobieta z klasą to nie tylko osoba kulturalna, ale również taka, która umie sprostać różnym sytuacjom, potrafiąca zachować się z taktem, nawet w nerwowych momentach. Podporządkowująca się pewnym konwenansom, które niestety często są obecnie łamane. Jest to duży błąd. Folgując sobie w zachowaniu możemy zostać odebrane jako osoby ordynarne, z którymi lepiej trzymać się na dystans…Wnioski nasuwają się same :)