Pewność siebie jest sexy!

woman-1585593_1920

To prawda, że mężczyzna chce zapewnić swojej kobiecie bezpieczeństwo, opiekować się nią (kruchą istotą) ale to nie znaczy, że nie lubi gdy jest pewna siebie. Pewność siebie jest sexy! I nie chodzi o jakąś bezczelność, a pewność swojej inteligencji i wszelkich walorów. Pomimo stereotypu, że mężczyźni „boją się” inteligentnych kobiet, wydaje mi się, że wartościowy mężczyzna, który sam zna swoją wartość chętnie będzie obcował z kobietą na swoim poziomie.

Jak taka pewność siebie ma wyglądać. Nie bezczelnie, a subtelnie. Kobieta, która charakteryzuje się pewnością siebie zna swoją wartość. Wie, że jest atrakcyjna, inteligentna, ma swoje zainteresowania i można z nią porozmawiać na wiele tematów. Nie boi się też wypowiadać swoich poglądów, czy mieć odmienne zdanie od rozmówcy. Jednym słowem to osoba z charakterem.

Moja opinia na temat pewności siebie i jej wpływu na postrzeganie kobiet przez mężczyzn, opiera się na takim stwierdzeniu, usłyszanym od wielu mężczyzn. Dlaczego mężczyźni (Ci prawdziwi, męscy) uważają, że pewność siebie jest sexy? Bo nikt nie lubi słuchać jęczenia „jestem za gruba, źle wyglądam”. Po co mówić takie rzeczy? Chcesz takimi słowami dać facetowi do zrozumienia, że źle wybrał? Chyba nie… Skoro on widzi w Tobie wiele zalet, to na pewno je masz! Warto, więc zdawać sobie z tego sprawę i okazywać tą pewność siebie. I nie mam tutaj na myśli zadzierania nosa i grania księżniczki pt. „jestem najwspanialsza”, a pewność w zachowaniu, wyrażaniu siebie. Faceci lubią konkrety, chcą widzieć i podziwiać, więc warto dać im tę szansę.

4 Komentarze

  1. Ostatnio usłyszałam, że jestem pewna siebie, a przynajmniej taki stwarzam obraz. W zasadzie bardzo mnie to zdziwiło – zawsze wydawało mi się, że raczej znam swoją wartość, ale nie to żebym emanowała swoją pewnością. Nagle zrozumiałam o co chodzi, kiedy jestem pewna siebie – kiedy po prostu podchodzę do sprawy na luzie. Bez żadnych blokad w głowie, oczekiwań i marzeń. Kiedy wiem, że od tego nie zależy cała moja przyszłość. Więc chyba dlatego facetów to kręci – pewna siebie dziewczyna się na nich nie rzuci, nie zabierze ich wolności. To oni muszą za nią gonić. A wiadomo, że nic nie jest ciekawsze niż „uciekający króliczek”, czasami nawet nie chodzi o to by go złapać, samo gonienie jest już interesujące. Fajnie, że piszesz te rzeczy wprost. Może są „proste”, ale czasami najciężej dostrzec właśnie takie. Kobiety zapominają, że faceci patrzą na świat inaczej – i póki one nie zwrócą uwagi na swoje wady – póty oni ich nie zauważą. Poza tym to działa też w drugą stronę. Chyba żadna kobieta nie chciałaby być z facetem, który co chwilę narzeka jaki to on jest „gruby” :D Czekam na kolejne wpisy i zapraszam do siebie! :)

    • Bardzo dobrze to podsumowałaś, chodzi właśnie o to gonienie króliczka, które jest zdobywaniem, o którym wspomniałam w moim pierwszym wpisie. Na Twojego bloga często zaglądam, podoba mi się twoja aktywna postawa. Życzę sukcesów na tym polu i odnalezienia tej igły w stogu siana- prawdziwej miłości.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.