Wymagania trzeba miec!

rules-1752415_1920

Jeżeli ktokolwiek mówi Wam, że macie za duże wymagania wobec swojego przyszłego (wymarzonego) partnera, to natychmiast przestańcie go słuchać! Taka osoba się myli, bo wymagania trzeba mieć! Trzeba i koniec! Dlaczego? Żeby nie żałować, żeby nie mieć pretensji, żeby się nie „czepiać” drugiej osoby. Posiadanie wymagań nigdy nie jest złe, czasem warto tylko sobie ustalić priorytety. Jeżeli marzy się komuś, wysoki, wysportowany blondyn, a na horyzoncie nie ma żadnego to może warto zwrócić uwagę na przystojnego bruneta, który się miło do nas uśmiecha? W takich wypadkach, zrozumiałym jest, że można się „ugiąć” i dać szansę na poznanie komuś innemu. Niestety nieliczni szczęśliwcy trafiają na swój typ, jednak nie ulega wątpliwości, że ta druga osoba musi się nam podobać fizycznie. Musi mieć „to coś”, czym przyciągnie i zatrzyma przy sobie. Wygląd zewnętrzny jest ważny i proszę odpuśćmy sobie frazesy „liczy się wnętrze”. Oczywiście, że jest ono najważniejsze, bo w końcu uroda kiedyś przeminie, a charakter pozostanie, ale pierwsze wrażenie ma duże znaczenie, a jest to właśnie wygląd. Wiem to z autopsji, miałam wielu kolegów, którzy mieli bardzo fajne charaktery, byli inteligentni, lubiliśmy spędzać razem czas, ale czegoś zabrakło. Tym czymś był wygląd. I nie chcę wyjść na wredną, po prostu kwestia gustu. Każdemu podoba się co innego, ważne, żeby był szczęśliwy w swoim wyborze. A do zaiskrzenia między dwojgiem ludzi potrzebne jest „przyciąganie” pod względem fizyczności.

Nie cierpię, kiedy słyszę „porady” pt. zmniejsz swoje wymagania. Myślę sobie „wsadź je sobie w nos”. Już lepiej być samemu niż z byle kim. Złota zasada. Niby można dawać komuś szansę, bo „może się uda”. Niejednokrotnie ktoś z moich znajomych tego próbował i jakoś się nie udawało. Smutne, ale prawdziwe. Dlatego warto czasem bardziej trzeźwo spojrzeć na rzeczywistość i zastanowić się czy dana znajomość ma sens. Tym bardziej jeżeli ta druga osoba bardzo się angażuje, a my po prostu chcemy sprawdzić co z tego będzie. Jest to trochę nieuczciwe wobec tej drugiej osoby, bo to taka zabawa czyimś kosztem. Chyba, że obie strony mają takie samo podejście, wtedy raczej nie ma w tym nic złego.

Znam swoją wartość i zamierzam mieć wymagania, bo nie ma nic gorszego niż kobieta, która narzeka na swojego faceta. Swojego mężczyznę trzeba doceniać, wspierać, taka jest rola kobiety. Każdy ma wady, wiadoma sprawa, ale w związku należy postrzegać swojego partnera jako ideał, w tym sensie, że jest on moim idealnym uzupełnieniem. Albo jest idealny dla Ciebie albo sorry, next please! Prosta zasada, bo po co się męczyć? I nie chodzi mi tutaj o poddawanie się, gdy w związku pojawiają się trudności. Chodzi o to, by przy wyborze partnera zwrócić uwagę na istotne dla nas sprawy. Mówię tu o rzeczach fundamentalnych. Osoba, z którą chcesz się związać powinna mieć takie same lub co najmniej podobne wartości życiowe jak Ty. Jest to bardzo istotne dla przyszłego rozwoju i trwałości związku.

Przejdźmy jednak do sedna, o jakich wymaganiach mowa? O szacunku, o odpowiednim traktowaniu ze strony mężczyzny. Każda z Was ma swoje wymagania, więc nie będę mówiła czego trzeba wymagać, mogę jedynie powiedzieć czego ja wymagam. Kultury, szarmanckości, szacunku. W czym to się objawia? W otwieraniu drzwi samochodu, gdy do niego wsiadam, w podaniu płaszcza, gdy chcę się ubrać, w odprowadzeniu do domu po spotkaniu (zwłaszcza o późnej godzinie). Takich wymagań jest wiele, wymieniłam przykładowe, ale co najważniejsze- trzeba się ich trzymać! Może są staroświeckie, biorąc pod uwagę dzisiejszą obyczajowość, ale nic mnie to nie obchodzi. Na pewno wiele z Was myśli, że takich mężczyzn już nie ma. Są, zapewniam! Tylko pozwólmy (my kobiety) by tacy byli dla nas. Mając wymagania można to osiągnąć :)

Randkowe schematy?

battle-1846807_1920

Część z Was może zastanawiać się kto dał mi prawo do udzielania porad w relacjach damsko-męskich. Czy jestem jakimś wszystkowiedzącym ekspertem? Właściwie dobrze jeśli przyszło Wam do głowy takie pytanie. Jak to mówią nie ma recepty na szczęście. Każdy jest kreatorem własnego szczęścia i każdy przypadek jest inny, więc czy można wszystko uogólniać? Ludzie powinni mieć przekonanie o swojej wyjątkowości, doceniać siebie. Jeśli więc jestem wyjątkowy, to czy można mnie obsadzać w schematach? Każdy przypadek należy osobno rozpatrywać, jednak możecie być pewni jednego: sprawami damsko-męskimi rządzą pewne prawa, a raczej prawidłowości, które odnoszą się do ogółu. I oczywiście każda historia miłości jest na swój sposób wyjątkowa, ale też każda taka historia ma podobny początek. Podobny w tym sensie, że wszyscy umawiamy się na randki i z tego coś może wyjść lub nie. Do miłości nikogo nie można zmusić, ale jeśli chcemy kogoś sobą zainteresować to już możemy na to wpłynąć.

Niedawno obejrzałam film pt. „Kobiety pragną bardziej”. Film jest co prawda z 2009 roku, ale ja trafiłam na niego dopiero teraz. Nie jest to może dzieło kinematografii, które koniecznie trzeba zobaczyć, ale jest jedna rzecz, która mnie w nim zainteresowała. Mianowicie są to sceny, w których to jeden mężczyzna (Alex) przekazuje pewnej kobiecie (Gigi) informacje o męskich zachowaniach podczas randek, a także po nich.

Gigi będąc na randce z przyjacielem Alex’a zapamiętuje miejsce często odwiedzane przez mężczyznę. Ponieważ ma obsesje na punkcie odbytego spotkania, a także tego czemu mężczyzna nie zadzwonił po randce, postanawia iść do baru z nadzieją, że może „przypadkowo” go tam spotka. Siada przy barze i zaczyna zwierzać się barmanowi, że jest umówiona z pewnym facetem. Podczas rozmowy wychodzi na jaw, że ten mężczyzna jest przyjacielem barmana. Barman Alex zdradza Gigi, żeby przestała się łudzić, bowiem jego przyjaciel na pewno do niej nie zadzwoni, skoro nie zrobił tego do tej pory. Kobieta jest pod wrażeniem szczerości barmana. Mimo tego, że jego opinie są jej nieprzychylne, cieszy się, że przekazał jej wiedzę, którą będzie mogła w przyszłości wykorzystać. Od tej pory, chodząc na randki z innymi mężczyznami, radzi się Alexa co powinna sądzić na temat każdej z nich. Te sceny są o tyle ciekawe, że Alex ma często rację. Oglądając ten film dowiadujemy się, że mężczyźni są „prości w obsłudze” i nie należy się doszukiwać wszędzie drugiego dna (co wiele Pań niestety robi). To istotna rada! Drogie Panie nie zawsze jest tak jak myślimy, czasem prawda jest o wiele prostsza.

We wstępie wspomniałam, że nie ma jednego schematu, który można do wszystkiego dopasować. W filmie również pojawia się w pewnym momencie taki wniosek. Dla tych scen warto obejrzeć ten film i z tego powodu go polecam.

Męskie ego?

fashion-1853294_1920

Najlepsze scenariusze pisze życie. To taki banał, ale jakże trafny. Dlatego w dzisiejszym wpisie posłużę się przykładem z życia wziętym. Moja bliska koleżanka często chodzi na randki i dzieli się ze mną „wrażeniami”. Bardzo lubię te nasze rozmowy, ponieważ można bardzo wiele dowiedzieć się o ludzkich, w tym wypadku męskich, zachowaniach. Często są one zabawne, czasem po prostu miłe, a nieraz zaskakujące. Czasem z niedowierzaniem słucham tych historii i czekam z niecierpliwością na następne. Bardzo chcę żeby moja koleżanka znalazła kogoś odpowiedniego, kogoś, kto będzie na nią zasługiwał, z kim będzie szczęśliwa. Ale dopóki poszukuje, to zgodnie uznałyśmy, że te „wpadki” na randkach, mogą przyczynić się chociaż do naszego śmiechu. Bo co tu się załamywać? Lepiej się pośmiać i ruszyć dalej :)

Zacznę od tego, że te spotkania są z osobami z różnych środowisk, poznane w różny sposób, naprawdę randomowe znajomości. Nie ma jakiegoś „klucza”, po prostu jeżeli ktoś wydaje się być w jakiś sposób interesujący postanawia się z nim spotkać. No i słusznie! Sama ją do tego zachęcam :) Wiadomo, że takie spotkania nie są zobowiązujące, po dwóch czy trzech spotkaniach, nie trzeba się z niczym deklarować. Jest to według mnie oczywiste… no ale chyba nie dla każdego. To jest jedna z tych sytuacji, która mnie zaskoczyła. Jeden z facetów, z którymi spotykała się moja koleżanka na spotkaniach zachowywał się normalnie, miło i sympatycznie. Po prostu w porządku, co więcej, wyraźnie mogła zauważyć, że jest nią zainteresowany w jednoznaczny sposób. W jakimś stopniu dawał odczuć, że ją adoruje. Jednak gdy mieli okazję wymienić kilka wiadomości po spotkaniu, on stanowczo zaznaczył, że to koleżeńska znajomość. WTF? Czy my jesteśmy w podstawówce? Może jacyś starzy nie jesteśmy, ale czasy szkolne już jakiś czas temu się skończyły i takie wiadomości są trochę odstraszające. Nikt nikomu nie każe niczego definiować, po raptem trzech spotkaniach na krzyż. Raczej nie ma mowy o decydowaniu o tym jak ta znajomość ma się potoczyć (no chyba, że kogoś uderzył grom z jasnego nieba i się zakochał od pierwszego wejrzenia- ale to się chyba rzadko zdarza). Śmiać mi się chcę gdy słyszę, że jakiś facet mówi coś podobnego. To brzmi jak: „będziesz ze mną chodzić”? Kto pyta o coś takiego? Chyba 14-latki :)

Rozbawiło mnie to jednak z jeszcze jednego powodu. Uważam, że taki facet próbuje się zabezpieczyć. Nie chce by jego męskie ego ucierpiało. Boi się jakiegoś odrzucenia i w obawie przed tzw. „koszem” woli palnąć coś takiego, żeby tylko wyszło na jego. Że niby on rozdaje karty… Drodzy Panowie, teraz rada dla was: jeśli chcecie „rozdawać karty” to róbcie to umiejętnie, proszę. :) A mówiąc bardziej poważnie, faceci robiąc coś takiego, dają do zrozumienia, że mają niskie poczucie własnej wartości. Pokazują, że są mało pewni siebie, a to raczej nie pomaga. Męskość to m.in. pewność siebie. Chcąc zapewnić bezpieczeństwo swej kobiecie, trzeba być pewnym siebie. Panowie, pamiętajcie o tym!

Szacunek przez wielkie S.

portrait-1754894_1920

Często kobiety mówią „faceci to świnie”. No i być może to prawda, nie wiem, nie oceniam. Na szczęście ja żadnej takiej „świni” nigdy nie spotkałam. Może warto, więc zastanowić się czemu takie opinie są popularne wśród kobiet. Kobiety oburzają się, że mężczyźni zachowują się lekceważąco wobec nich, nie mają szacunku. W pewnym stopniu można uznać, że to kwestia wychowania. Tylko, że z drugiej strony na szacunek trzeba sobie zasłużyć…

Osoba z mojego bliskiego otoczenia często korzysta z różnych form poznawania nowych ludzi, jedną z nich jest korzystanie z aplikacji Tinder. Kto korzystał ten wie, że często zdarza się niektórym mężczyznom (bo mam te informacje od kobiety) zaczynać rozmowę od zaproszenia do łóżka (w mniej lub bardziej wulgarny sposób). Osoba, która mi to opowiadała była tym oburzona, dziwiła się jak do tego doszło, żeby w taki sposób rozpoczynać rozmowę. Ja też się temu dziwię, ale zaczynam myśleć, że może to zuchwalstwo wynika z czyjejś aprobaty? Może jeśli kobiety nie pozwalałyby na tak wiele w dzisiejszych czasach, to i panowie by sobie nie folgowali w zachowaniu. Dlaczego tak uważam? Bo również słyszałam od niektórych mężczyzn, że mieli takie propozycje „nie do odrzucenia” od kobiet. Od razu zaznaczę, że nikogo nie usprawiedliwiam, uważam, że porządny mężczyzna, niezależnie od okoliczności, nie będzie „korzystał z okazji”. Jednak spora część Panów woli skorzystać… niestety. Tylko nie traktują wtedy kobiety poważnie, a raczej jak jednorazową „sprawę”. No cóż takim Panom trochę współczuje, bo mam wrażenie, że chcą chyba podbudować swoje ego, ale to może kwestia na inny wpis (bo mógłby być długi :) ).

Wobec powyższego zalecam skromność nie tylko w ubiorze, ale również w dopuszczaniu mężczyzny do siebie. Uwierzcie mi, że naprawdę można na tym wygrać! Ja jestem kobietą, ale zapewniam, że mężczyźni podzielają ten pogląd. Jakiś czas temu wpadłam na bloga „Świat oczami faceta” i przeczytałam wpis dotyczący spraw intymnych między kobietą a mężczyzną. Wrzucam link, abyście miały odniesienie do męskiego punktu widzenia na ten temat.

A wnioski, inteligentne Panie, wysuwamy same! :)

No matter what!

time-425818_1920

Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółką na temat trwałości niektórych związków. Nie trudno zauważyć w dzisiejszej rzeczywistości, że ludzie bardzo często się rozstają już po kilku latach małżeństwa. Najbardziej powszechnym przykładem tego zjawiska są pary aktorskie. Są nam najbardziej znane, bo można o tym przeczytać w gazetach czy Internecie. Nierzadko słyszy się o kolejnym rozwodzie jakiegoś celebryty lub o kolejnym ślubie. Trochę uderzył nas absurd tych sytuacji, bo wygląda na to, że wystarczy małe niepowodzenie, a ludzie chcą się rozstać. Jest to tym bardziej przykre, bo często Ci sławni ludzie są autorytetem dla młodych osób (Boże uchowaj od takich „autorytetów”). Oczywiście każdy ma swój rozum, ale nastolatki w wieku dojrzewania, które są „zakochane” w swoim idolu, przyjmują niemal z nabożeństwem wszystkie jego poczynania. A skoro „mój ukochany idol” przedstawia pewne postawy to znaczy, że wszystko w porządku, że to naturalne, że ja też tak mogę. No możesz… tylko czy to rozsądne? Czy przyniesie Ci to jakieś korzyści…?

W życiu bywa różnie i rozumiem też, że bywają sytuacje, które powodują, że ludzie się rozstają. Ale według mnie muszą to być naprawdę istotne powody, a nie błahostki (jak czasem może się wydawać). Chociaż jak mówią słowa przysięgi, powinniśmy zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Składając przysięgę małżeńską musimy brać odpowiedzialność za nasze słowa. Dlatego warto poważnie się zastanowić nad decyzją o zawarciu związku małżeńskiego.

To co uderzyło najbardziej moją przyjaciółkę, to fakt, że skoro ktoś bierze trzeci już ślub to znaczy, że łatwo mu to przychodzi. I z czego to wynika? Powodów jest kilka. Przede wszystkim wpływ na to ma zmiana obyczajowości. Ludzie młodzi prą do przodu i w tym owczym pędzie wydawać się może, że zatracili pewne wartości. Obecnie dominuje tzw. pokolenie Y, czyli osoby urodzone w przedziale lat 1980-2000. Pokolenie to uznawane jest za generację zuchwałą i otwartą na nowe wyzwania . Ich komfort jest dla nich najważniejszy, stawiają go ponad wszystko. Takie „priorytety” sprawiają, że gdy tylko sytuacja staje się „niewygodna”, nie pozostaje nic innego jak uwolnić się z niej. W obliczu tych zmian zjawisko rozwodów wydaje się być zrozumiałe. Chociaż do rozwodów dochodzi nie tylko wśród tego pokolenia, obserwacje takiego trendu mogą wskazywać na przejęcie pewnych cech przez młodsze pokolenie.

W Internecie migną gdzieś czasem obrazki starszej pary małżeńskiej, która trzyma się za ręce. Podpisane są w sposób mówiący, o tym że to wspaniałe. Napawa to optymizmem i nadzieją oraz wzbudza wzruszenie u wielu ludzi. Podejrzewam więc, że każdy marzy o takiej miłości, by spotkać osobę, z którą będzie do końca życia. Nic innego mi nie pozostaje jak wszystkim tego życzyć.

Kobieta z klasą

jewelry-1843769_1920

Słowo kobieta powinno kojarzyć się z klasą. Kobieta z klasą to dzisiaj towar deficytowy, więc tym bardziej pożądany. Jeżeli chcesz, aby mężczyzna traktował Cię poważnie, powinnaś wyróżniać się klasą, której tak często brakuje dzisiejszym kobietom. Wyobraź sobie jakiego faceta chciałabyś przedstawić swoim bliskim, przyjaciołom? Z pewnością takiego, który jest kulturalny, ma jakieś zainteresowania i coś do powiedzenia. Czy teraz nie dziwisz się, że on czegoś podobnego oczekuje od swojej wybranki? Jest to naturalne, że porządny mężczyzna (bo zakładam, że inni Cię nie interesują) chciałby, aby jego panterka, czy przyszła żona była osobą na poziomie, wyróżniającą się wśród tłumu.

Kobieta z klasą kojarzyć się może z osobą wykształconą, posiadającą dużą wiedzę w wielu dziedzinach. Często tak bywa, jednak nie jest to wyznacznikiem klasy. Kobieta z klasą to nie tylko osoba kulturalna, ale również taka, która umie sprostać różnym sytuacjom, potrafiąca zachować się z taktem, nawet w nerwowych momentach. Podporządkowująca się pewnym konwenansom, które niestety często są obecnie łamane. Jest to duży błąd. Folgując sobie w zachowaniu możemy zostać odebrane jako osoby ordynarne, z którymi lepiej trzymać się na dystans…Wnioski nasuwają się same :)

Najpiękniejszą ozdobą kobiety jest uśmiech

girl-1208307_1920

Temat uśmiechu był poruszany w badaniach wielokrotnie. Wynika z nich, że uśmiech, nawet wymuszony, działa korzystnie dla naszego organizmu. Jednak oprócz zdrowotnych benefitów przynosi także korzyści w życiu codziennym. Dzięki uśmiechowi jesteśmy postrzegani jako osoby towarzyskie, optymistyczne, przyjazne. Nic więc dziwnego, że mężczyźni zwracają uwagę na kobiety uśmiechnięte.

Niemiecki psycholog z Georg August University Göttingen analizując badania na ten temat podsumowuje: „Rzeczywiście, badania potwierdziły, że uśmiechnięta kobieta jest oceniana przez mężczyzn jako bardziej atrakcyjna od tej z poważnym wyrazem twarzy”. Zaskakującym jest fakt, że nawet kobiety, które są uważane za piękne, ale nie są uśmiechnięte, zostały ocenione przez mężczyzn jako mniej atrakcyjne. Jeżeli, więc chcesz zwrócić na siebie uwagę mężczyzny dużo się uśmiechaj. Uśmiech może być dla niego bodźcem, który sprawi, że będzie chciał się z Tobą umówić.

Milczenie jest złotem…

woman-1031620_1920

W dzisiejszym świecie każdy jest skupiony na sobie. Myślimy o tym co dla nas wygodne, przyjemne lub o swoich problemach, jakbyśmy byli jedynymi osobami, które je posiadają. Coraz mniej skupiamy się na tym co inni mają do powiedzenia.

Warto jednak zapanować nad tym i wsłuchać się w to co mówi druga osoba. Jest to szczególnie ważna wiedza przy spotkaniach damsko-męskich, co związane jest z ową tajemniczością, o której pisałam wcześniej. Kobiety, jako istoty bardziej emocjonalne, często chcą dużo wyrazić werbalnie. Często zbyt wiele… Będąc z kimś w związku na pewno znajdziemy na to czas. Partner powinien być dla nas wsparciem, osobą, która wysłucha i pomoże przezwyciężyć wszystkie trudności. Jednak w przypadku pierwszych spotkań powinniśmy skupić się na drugiej osobie. Opowiadaj o sobie, ale bądź powściągliwa. Myślę, że to nie umknie jego uwadze. Twoja tajemniczość spowoduje, że sam będzie pytał.

Ważne jest abyś poznała faceta, z którym się spotkałaś (siebie już znasz :) ). Skoro zdecydowałaś się na randkę z nim, to znaczy, że coś Cię w nim zainteresowało, a więc warto przekonać się jakim jest człowiekiem. Dzięki temu będziesz wiedziała czy nadal chcesz się z nim spotykać, czy też wolisz uciekać od niego jak najdalej. Nie znaczy to oczywiście, że masz milczeć i tylko „grzecznie” słuchać, w końcu on Ciebie też musi poznać, ale należy zachować odpowiednie proporcje.

„Kobieta jest tajemnicą” S. Wyspiański

close-up-1834381_1920

Tajemniczość jest tym co bardzo pociąga mężczyzn. Jako zdobywcy lubią „odkrywać” kobietę powoli. Nie można więc odkryć wszystkich kart od razu. Czasem wystarczy się tylko uśmiechnąć zamiast odpowiadać na pytanie, aby jeszcze bardziej zaintrygować rozmówcę.

Dotyczy to również dzwonienia, czy pisania wiadomości tekstowych. Jeżeli zaczęłaś się z kimś spotykać, a znajomość dopiero rozkwita, nie powinnaś pierwsza wychodzić z inicjatywą. Poniekąd wiąże się to z naturą mężczyzny jako zdobywcy, myśliwego. Brak kontaktu z Twojej inicjatywy zainteresuje mężczyznę o wiele bardziej. Będzie Cię uważał za osobę godną uwagi, zajętą, która ma własne sprawy i nie czeka tylko na niego. Spowoduje to, że coraz bardziej będzie chciał odkrywać Ciebie. Będzie ciekawy Twoich pasji, zainteresowań, pracy….

Tajemniczość powinna również objawiać się w stroju. Na randki nie warto zbyt skąpo się ubierać. Jeśli lubisz sukienki i szpilki to świetnie (sama je uwielbiam!), ale zwróć uwagę by ubranie nie było zbyt wyzywające. Wielkość dekoltu oraz długość sukienki powinna być odpowiednio przyzwoita. Wbrew pozorom mężczyźni wcale nie są zachwyceni, gdy kobieta jest wyzywająco ubrana. Poważny, dojrzały i odpowiedzialny mężczyzna, szukający drugiej połówki, chce by jego kobieta wyglądała pięknie, ale nie wulgarnie. Skromność ubioru rozbudza wyobraźnie mężczyzny, pobudza zmysły…

Cenne jest to, co trudne do zdobycia…

15208993_1411597612214363_552980868_n

Zacznijmy od podstaw flirtu. Truizmem jest, że facet to zdobywca, ale niestety wiele pań zaczynając się z kimś spotykać często o tym zapomina. To jedna z podstawowych zasad rządzących w damsko-męskim świecie.

Jeśli, więc chcesz zbudować długotrwały związek musisz trzymać się tej zasady! Nie powinnaś proponować spotkania jako pierwsza. Jeżeli mężczyzna chce się z Tobą spotkać, na pewno sam znajdzie sposób by osiągnąć swój cel. Nie powinnaś ułatwiać mu tego zadania, ponieważ cel dla mężczyzny, który zbyt łatwo można osiągnąć, traci na atrakcyjności. Co to za zdobywca, jeśli zdobycz sama do niego przyjdzie? Mężczyźni lubią wyzwania, dlatego nie pozbywaj go możliwości wykazania się. Odbierasz mu tym niejako poczucie męskości. Co więcej, myślę, że to przyjemne być zdobywaną.

Podejrzewam, że znajdzie się wśród was kilka osób sceptycznie nastawionych do tej rady. Niestety często kobiety myślą, że jeśli same nie wyjdą z inicjatywą, to będą samotne. Chcą zawalczyć o swój „los”. Jednak podjęcie decyzji o tym, że chce być się zdobytą również jest formą walki. Warto zaczekać na osobę, która dostrzeże nasze walory, a nie skazywać się na byle jaką znajomość, by nie zostać samą. Jakie to daje korzyści? Przede wszystkim znajdziesz prawdziwego mężczyznę, który będzie chciał coś z Tobą zbudować, a nie chłopca, który ma ochotę na krótką przygodę.

Gdy już pojawi się wartościowy mężczyzna w Twoim życiu możesz być pewna, że odpowiednio o Ciebie zadba. Będzie bowiem traktował Cię z należytym szacunkiem i atencją. Każda z nas lubi być obiektem zainteresowania, być trochę rozpieszczona, czuć się ważna i kobieca. Właśnie dając się zdobywać możemy to otrzymać.

Gwarantuję, że tylko na tym zyskasz!