No matter what!

time-425818_1920

Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółką na temat trwałości niektórych związków. Nie trudno zauważyć w dzisiejszej rzeczywistości, że ludzie bardzo często się rozstają już po kilku latach małżeństwa. Najbardziej powszechnym przykładem tego zjawiska są pary aktorskie. Są nam najbardziej znane, bo można o tym przeczytać w gazetach czy Internecie. Nierzadko słyszy się o kolejnym rozwodzie jakiegoś celebryty lub o kolejnym ślubie. Trochę uderzył nas absurd tych sytuacji, bo wygląda na to, że wystarczy małe niepowodzenie, a ludzie chcą się rozstać. Jest to tym bardziej przykre, bo często Ci sławni ludzie są autorytetem dla młodych osób (Boże uchowaj od takich „autorytetów”). Oczywiście każdy ma swój rozum, ale nastolatki w wieku dojrzewania, które są „zakochane” w swoim idolu, przyjmują niemal z nabożeństwem wszystkie jego poczynania. A skoro „mój ukochany idol” przedstawia pewne postawy to znaczy, że wszystko w porządku, że to naturalne, że ja też tak mogę. No możesz… tylko czy to rozsądne? Czy przyniesie Ci to jakieś korzyści…?

W życiu bywa różnie i rozumiem też, że bywają sytuacje, które powodują, że ludzie się rozstają. Ale według mnie muszą to być naprawdę istotne powody, a nie błahostki (jak czasem może się wydawać). Chociaż jak mówią słowa przysięgi, powinniśmy zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Składając przysięgę małżeńską musimy brać odpowiedzialność za nasze słowa. Dlatego warto poważnie się zastanowić nad decyzją o zawarciu związku małżeńskiego.

To co uderzyło najbardziej moją przyjaciółkę, to fakt, że skoro ktoś bierze trzeci już ślub to znaczy, że łatwo mu to przychodzi. I z czego to wynika? Powodów jest kilka. Przede wszystkim wpływ na to ma zmiana obyczajowości. Ludzie młodzi prą do przodu i w tym owczym pędzie wydawać się może, że zatracili pewne wartości. Obecnie dominuje tzw. pokolenie Y, czyli osoby urodzone w przedziale lat 1980-2000. Pokolenie to uznawane jest za generację zuchwałą i otwartą na nowe wyzwania . Ich komfort jest dla nich najważniejszy, stawiają go ponad wszystko. Takie „priorytety” sprawiają, że gdy tylko sytuacja staje się „niewygodna”, nie pozostaje nic innego jak uwolnić się z niej. W obliczu tych zmian zjawisko rozwodów wydaje się być zrozumiałe. Chociaż do rozwodów dochodzi nie tylko wśród tego pokolenia, obserwacje takiego trendu mogą wskazywać na przejęcie pewnych cech przez młodsze pokolenie.

W Internecie migną gdzieś czasem obrazki starszej pary małżeńskiej, która trzyma się za ręce. Podpisane są w sposób mówiący, o tym że to wspaniałe. Napawa to optymizmem i nadzieją oraz wzbudza wzruszenie u wielu ludzi. Podejrzewam więc, że każdy marzy o takiej miłości, by spotkać osobę, z którą będzie do końca życia. Nic innego mi nie pozostaje jak wszystkim tego życzyć.