Nie radź drugiemu, co Tobie nie miłe…

heart-368485_1920

Zapewne wielu z Was zastanawia się, dlaczego moja strona nazywa się nie-poradnik. Może duża część spodziewała się konkretnych rad, w konkretnych sytuacjach. Zauważyłam, że mnóstwo jest tego typu blogów w Internecie. Prowadzone są zarówno przez kobiety i mężczyzn. I dobrze, ja także mogę pomóc w tej materii. Jednak na chwilę obecną, jeśli zaczynasz przygodę z moim blogiem to chcę Cię odpowiednio do wszystkiego przygotować.

Kiedy chcesz zdać egzamin z prawa jazdy to najpierw musisz zdobyć wiedzę teoretyczną, a później dopiero siadasz za kółko. Jest to logiczne następstwo, dlatego też nawet nie ma opcji do podejścia praktycznego bez egzaminu teoretycznego. Jest to niebagatelna kwestia, więc teraz skupiam się na podstawowych wartościach, zasadach jakie powinny być zachowane, aby dobrze „rozegrać tę partię”.

Są takie osobowości, które nazywam graczami. Definiuje tak osoby, które bardzo dobrze radzą sobie w sprawach damsko-męskich. Flirtowanie i uwodzenie mają opanowane do perfekcji. Radzą sobie w tej materii tak dobrze, ponieważ mają bardzo dobre przygotowanie. Dla wtajemniczonych graczy wszystko jest jasne. Jeżeli chcesz osiągnąć taki poziom musisz zacząć od podstaw.

Co bardzo istotne dla profilu mojego bloga, moim celem jest pomoc takim osobom, które chcą zbudować poważny, długotrwały związek. Jak już wcześniej wspomniałam jest mnóstwo blogów z poradami jak uwodzić itd., jednak często są to porady na krótkotrwałe znajomości. Niestety mają się opierać jedynie na zaciągnięciu kogoś do łóżka. Takie powierzchowności mnie nie zajmują, bo do tego wystarczy wyuczyć się kilku „sztuczek”. Natomiast budowanie prawdziwej relacji, gdzie króluje miłość i zrozumienie dla drugiej osoby to nie lada sztuka. I oczywiście flirt sam w sobie też jest przyjemny, więc obie te rzeczy można połączyć. Jeśli chcesz je osiągnąć, zagłęb się najpierw w istotę tego co staram się przekazać. Jedynie posiadanie wartości i zasad może zagwarantować szczęśliwy związek. Innej drogi nie ma. Jeżeli brakuje moralnych podstaw pozostaje tylko niepowodzenie i zranienia, które później ciężko naprawić. Niejednokrotnie bowiem słyszałam historie, gdzie kobieta bała się zaufać kolejnemu mężczyźnie, bo pierwszy ją zranił. I tego starajmy się uniknąć. A jeśli chcecie porad w konkretnych sytuacjach to piszcie :) .